Na żywo: Na trakcie z fotospacery.PL

To ptak! to samolot! Nie, to Marc Moro z coca colą, na fotograficznym zwiadzie z fotospacery.pl.

Czas: 16 dzień grudnia, sobota.
Temat: „FOTOSPACERY Z OLYMPUSEM: TRAKT KRÓLEWSKI”. Jak zawsze chętnie wybrałem się z „fotospacerami”, oczywiście z komórką w ręku, celem polowania na kadry i doskonalenia oka.
Opis: dużo uczestników, dużo sprzętu Olympus zapewnianego przez organizatora, dużo pstrykałek i statywów własnych, a nawet chyba kilka telefonów komórkowych. Do tego przewodnicy varsavianiści i nienachalna atmosfera.

Przydałaby się nawet jakaś integracja barowa (wernisażowa) i może jakieś współzawodnictwo (bez napinki) między uczestnikami? ;) Zaczęliśmy przy rondzie de Gaulle’a, a na Mariensztacie był finish i prawdziwe testowanie możliwości Olympusów. Ja się nie skusiłem. Oto co udało się ustrzelić:

idąc zapleczem Nowego Światu

Czytaj dalej

Reklamy

Na żywo: FotospaceryPL, Granica

Jakiś czas temu odbył się spacer fotograficzny pn. FOTOSPACERY Z OLYMPUSEM: PUSZCZA KAMPINOSKA. Tak się składa, że brałem udział w tym wydarzeniu, a w natłoku spraw jeszcze nie pojawiła się fotorelacja zwiadowcza z tegoż, co niniejszym chciałbym konwalidować. Wydarzenie (fotospacer) cykliczne i mogę powiedzieć śmiało, że pozytywne, uczestniczyło w nim ok. 30 osób ukierunkowanych na fotołowy.  Tym razem na celu była puszcza. Prócz organizatora Tomasza Kulasa z fotospacery.pl, czuwającego nad fotograficznym charakterem przedsięwzięcia, spacer prowadził „leśnik Mariusz”, który o tyle mnie zadziwił, że naprawdę ciekawie opowiadał o tych wszystkich przydrożnych roślinkach i napotykanych, chociażby najmniejszych, zwierzątkach. Liczyłem na sporą dawkę warsztatową z zakresu fotografii i o ile dydaktyki było mało, to praktyki całkiem sporo (siłą rzeczy). No i były piękne widoki, a taki spacer jest szczególnym pretekstem do zwrócenia na nie oczu (patrz: mazowieckie pejzaże).

Start wydarzenia miał miejsce we wsi Granica, która przylega do Kampinosu, a w zasadzie do Ośrodka Dydaktyczno-Muzealnego w Granicy. Powiedzieć mogę jedno: warto odwiedzić to miejsce i warto czekać na kolejne fotospacery. Ja czekam (o ile mnie znowu przyjmą:D

Oto kilka zdjęć, które udało mi się wykonać tego dnia (sprzętem własnym, nie marki Olympus), chociaż zdjęcia przyrodnicze to na pewno nie jest moja specjalność:

Czytaj dalej